Pobyt w dniach 8-14 lutego 2025 r. w pokoju oranżowy, cena 175 zł/noc + opłaty lokalne. Wrażenia: czysto, ciepła woda cały czas, ciepło, ale nie za gorąco. Gospodyni bardzo miła. Pokój mały, około 3mx3m plus łazienka. Szafa na jedną osobę, chociaż pokój na dwie. Zimą zdecydowanie za mała ze względu na większą liczbę ubrań, których nie ma gdzie suszyć. Trzeba kombinować a przecież zimą to podstawa. Pokój ciasny. Stolik do kawy. Nie można przy nim wygodnie usiąść i zjeść - zbyt niski ponieważ siedzi się na krześle. Nie ma gdzie wygodnie usiąć. W pokoju zapach, chyba z toalety albo z powodu słabej wentylacji. Nie wydaje się, aby był to nowy dom zbudowany od podstaw, ale stary rozbudowany. Rzeczywiście, słychać ludzi w pokoju. Nie ma płyty indukcyjnej na korytarzu przy pokoju - trzeba wejść piętro wyżej, gdzie jest przenośna płyta indykcyjna firmy MPM z miejscem na jeden garnek. To chyba na kilka pokoi. Niektóre pokoje mają własne płyty indukcyjne i mikrofalówki. Obok tej wspólnej płyty na korytarzu jest wspólna mikrofalówka. Nie ma zlewozmywaka. Ze sprzetu kuchennego są patelnie . W pokojach są sztućce i małe talerzyki (po jednym na osobę), ale kubków już nie ma. W pokojach są czajniki elektryczne. Zgłosiłem, że mój ma przypalone i rdzewiejące z tego powodu dno. Gospodyni zaproponowała, abym podmienił na czajnik z pokoju obok, który był w trochę lepszym stanie. W pokoju mała lodówka. Chłodzi dobrze. Stromy podjazd pod dom. Na oko dobrych kilkadziesiąt metrów o nachyleniu około 45 stopni. Po opadach śniegu niektórzy mają problemy. Nie wrócę do tego miejsca.
Pobyt w dniach 8-14 lutego 2025 r. w pokoju oranżowy, cena 175 zł/noc + opłaty lokalne. Wrażenia: czysto, ciepła woda cały czas, ciepło, ale nie za gorąco. Gospodyni bardzo miła. Pokój mały, około 3mx3m plus łazienka. Szafa na jedną osobę, chociaż pokój na dwie. Zimą zdecydowanie za mała ze względu na większą liczbę ubrań, których nie ma gdzie suszyć. Trzeba kombinować a przecież zimą to podstawa. Pokój ciasny. Stolik do kawy. Nie można przy nim wygodnie usiąść i zjeść - zbyt niski ponieważ siedzi się na krześle. Nie ma gdzie wygodnie usiąć. W pokoju zapach, chyba z toalety albo z powodu słabej wentylacji. Nie wydaje się, aby był to nowy dom zbudowany od podstaw, ale stary rozbudowany. Rzeczywiście, słychać ludzi w pokoju. Nie ma płyty indukcyjnej na korytarzu przy pokoju - trzeba wejść piętro wyżej, gdzie jest przenośna płyta indykcyjna firmy MPM z miejscem na jeden garnek. To chyba na kilka pokoi. Niektóre pokoje mają własne płyty indukcyjne i mikrofalówki. Obok tej wspólnej płyty na korytarzu jest wspólna mikrofalówka. Nie ma zlewozmywaka. Ze sprzetu kuchennego są patelnie . W pokojach są sztućce i małe talerzyki (po jednym na osobę), ale kubków już nie ma. W pokojach są czajniki elektryczne. Zgłosiłem, że mój ma przypalone i rdzewiejące z tego powodu dno. Gospodyni zaproponowała, abym podmienił na czajnik z pokoju obok, który był w trochę lepszym stanie. W pokoju mała lodówka. Chłodzi dobrze. Stromy podjazd pod dom. Na oko dobrych kilkadziesiąt metrów o nachyleniu około 45 stopni. Po opadach śniegu niektórzy mają problemy. Nie wrócę do tego miejsca.... Collapse